Jeśli mielibyśmy wymienić najlepsze zespoły polskiej Ekstraklasy, wśród nich znalazłby się na pewno Lech Poznań. Siedmiokrotny mistrz Polski w ostatnich latach skutecznie bije się o jak najwyższe lokaty oraz grę w europejskich pucharach. Do tego z powodzeniem. Jeśli ktoś jeszcze nie wie, jaka jest ta „Poznańska Lokomotywa”, dlaczego warto śledzić jej zmagania i kogo nazwisko jest znajduje się w centralnym miejscu w galerii sław – koniecznie powinien zapoznać się z tymi faktami.

Krótki rys historyczny

Lech ma 95 lat. Założony został w 1922 roku, jako Lutnia Dębiec. Nazwa „Lech” pojawiła się dopiero w 1957 roku i od tamtej pory nazwa przechodziła jedynie kosmetyczne zmiany. Lech nazywany jest „Kolejorzem” ponieważ przez 64 lata głównym „sponsorem” klubu było Polskie Koleje Państwowe (przez pewien okres klub nosił też nieco przewrotną nazwę PKP, które rozwijane było jako Poznański Klub Piłkarski).

Siedem mistrzostw?

Lech jest siedmiokrotnym mistrzem Polski, chociaż w praktyce jeden z tych tytułów należy się Legii Warszawa (Legia do tej pory „przyznaje sobie” o jedno mistrzostwo więcej niż zapisanych jest faktycznie) – kontrowersyjne mistrzostwo Lecha zostało przyznane w 1993 roku, kiedy w lidze wygrał zespół z Warszawy, ale PZPN unieważnił wyniki wybranych meczów ostatniej kolejki, w tym spotkania Legii z ŁKS-em, powołując się na nigdy nie udowodnione zarzuty „niesportowej postawy podczas rozgrywek”, co sprawiło, że na pierwsze miejsce „wskoczył” Lech.

Poznaniacy nie muszą jednak udowadniać swojej wielkości licząc mistrzostwa kraju. W ciągu ostatnich pięciu lat dwukrotnie zajmowali drugie miejsce w lidze, zdobyli jeden tytuł Mistrza Polski oraz dwa Superpuchary.

Największe sławy Poznania

Jeśli ktoś miałby zdecydować, jaka postać dla poznańskiego Lecha jest najważniejsza, niebyły to wcale Robert Lewandowski, który w stolicy Wielkopolski zagrał zaledwie dwa sezony (i zdobył z Lechem tytuł Mistrza Polski), a następnie przeniósł się do Borussi Dortmund. Chociaż Poznaniacy chętnie będą się chwalić, że to właśnie oni „wypuścili” Lewandowskiego w świat, w klubie była osoba, która dla publiczności znaczy zdecydowanie więcej niż napastnik Bayernu.

Numer, z którym w Lechu grał Piotr Reiss jest w tym momencie liczbą zastrzeżoną – żaden zawodnik nie może zagrać z 9 na plecach, chociaż jest to numer bardzo kuszący. Reiss w barwach Lecha rozegrał w sumie 341 spotkań, strzelając 113 bramek. W sezonie 2006/2007 został nawet królem strzelców Ekstraklasy.

W „Kolejorzu” zastrzeżony jest również numer 12, który „przeznaczony” jest dla kibiców. To właśnie oni są dwunastym zawodnikiem dla klubu. A włodarze Lecha biorą tę maksymę dosłownie. Łączy nas piłka – to w ich przypadku jak najbardziej trafne stwierdzenie.

Co teraz?

W obecnym sezonie Lech ma szansę powalczyć o ósme mistrzostwo kraju. Ambicje ma całkiem spore, a podsyciła je jeszcze przegrana w meczu finałowym Pucharu Polski z Arką Gdynia.

W swoim składzie klub z Poznania ma zawodników, którzy prezentują wysoki, europejski poziom i występują w reprezentacji narodowej. To na przykład obrońca Tomasz Kędziora, który jest kapitanem Reprezentacji Polski U21, Dawid Kownacki, który również występuje w młodzieżowej reprezentacji, czy doświadczony grą w lidze angielskiej Radosław Majewski.

 

Artykuł napisany na podstawie materiałów sportowych serwisu Łączy Nas Pasja